Nie bede szczegolnie opisywac tej wycieczki, bo to jest moja ulubiona.
jest godzina 1830, wszyscy wrocili z wycieczek do portu, a wtedy wyplywacie wy.
Otwieracie zagiel, cisza, suniecie po wodzie, plyniecie, a z wami zachodzi slonce.
Woda nie ma juz koloru blekitu, ale zlota. Do tego kieliszek bialego zimnego wina.
2 h czystego relaksu.






